środa, 28 marca 2012

Marzec się kończy...

Są w Kocim Życiu różne pory:
Czas Wyciągania Myszy z Nory
jest Czas Na Drzemkę, Czas Zabawy...
Czas Na Poważne Kocie Sprawy,

Bywa Czas pod Psem lub pod rynną
lub Czas na Zabawę dość niewinną
jest Czas Przyjemny, czas do bani...
jest czas dla pięknej Kociej Pani!

Kot niech tę sprawę ma na oku:
marzec jest tylko raz do roku!

Dawno nie mamrotałem do rymu. Ale tak sobie leżę pod kalendarzem i zauważyłem, że kończy się marzec, a ja po całych nocach śpiewałem pod oknami... bo widziałem w jednym z nich kiedyś taką śliczną puchatą kotkę... Ale ile razy śpiewałem dla niej śliczną Kocią Pieśń, to wychodził jakiś ludź i lał we mnie wodą... Ludzie nie znają się na Kociej Muzyce. No i mój marzec wyglądał tak, że śpiewałem i zwiewałem po nocach a w dzień próbowałem spać i mamrotać. A teraz marzec się kończy... co to był za miesiąc :-) No ale kwiecień też ma mnóstwo zalet. Wszystko kwitnie, ptaki głupieją z radości i z zaskoczenia znoszą jajka, myszy chodzą nasłonecznione i otumaniałe a Pufek szczeka... jak to Pufek. Lubię jak przyroda wokół Kotka jest taka niedorozwinięta, bo można leżeć na słońcu i patrzeć, jak się wszystko rozwija. Na przykład mój kolega Świerszczyk Bajetan już się zazielenił...

2 komentarze:

  1. Musiałam ukryć tą piękną kocią Panią przed Lulem, bo mi tu przez ramię zaglądał i.... śpiewał... no rzesz to.... Mamrotku - naprawdę proszę o jakieś zabezpieczenia marcowe, nooooooooooo....

    OdpowiedzUsuń
  2. No nie, przecież nie będę zabezpieczał Kota przed kocią Miss...

    OdpowiedzUsuń