wtorek, 17 kwietnia 2012

Kto bije rekordy...

Pamiętecie jak biłem Rekord?

No to on, znaczy: Rekord, przysłał mi kolegę... Kolega nazywa się Roki.
Ledwie uciekłem na dach... a on pogonił za mną. Pierwszy raz widziałem psa, który tak wysoko skacze i biega po dachach. Poleciał za mna po garażu, po daszku nad śmietnikiem, po samochodach...
Gonił mnie przez całe osiedle, aż w końcu schowałem się w kościele. Podobno dawniej w kościołach było prawo azylu, to znaczy, że nikogo nie wolno było stamtąd  wyciagać ani tłuc... Nie wiem, czy to prawo działa do dzisiaj, ale pan kościelny był i działał. Pogonił Rokiego miotłą. A ja znalazłem na ławce książeczkę do nabożeństwa, w której pisało: kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Dobrze, że Roki nie miał miecza...  Ale czy to oznacza, że pana kościelnego ktoś pogoni miotłą?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz