piątek, 25 maja 2012

Ja pacze i myślę!

Czy wieloryb ma coś do ryb?
Czy kret miewa coś na oku?
Co gołębie międlą w gębie?
Czemu boczek rośnie z boku?
Jakie figle lubi beagle?
Kiedy żaba bywa słaba?
To są, proszę drogich gości,
w Kociej TV wiadomości!

Leżę sobie i leżę... i leżę... a jak już za dużo tego leżenia to leżę dalej, bo i tak nie mam nic do roboty.
Leżałem na parapecie i oglądałem telewizor przez okno.
Bardzo ciekawy. Taki relaksujący i w ogóle. Wcale się nie dziwię, że ludzie tyle czasu przed nim siedzą. Można naprawdę się odprężyć. Tylko chyba im się zepsuł, bo od ich strony coś migało i świeciło. No ale na szczęście im nie przeszkadzała ta awaria. Luzaki.

A ja postanowiłem zająć się poważną działalnością filozoficzną. Bo na świecie jest mnóstwo pytań! I nikt nie wie, jak szukać odpowiedzi, a filozofia zajmuje się właśnie takimi przypadkami...
No to ja zostałem filozofem: położyłem się wygodnie na plecach, wystawiłem brzuch do słońca, zacząłem na niego patrzeć i mruczeć. To dobra pozycja, żeby uwolnić KociUmysł od drobnych problemów i skupić się na Czymś Ważnym. Na przykład na Drzemce. A jak się obudziłem, to odkryłem Pierwsze Prawo Kociego Brzucha: brzuszek delikatnie smerany wydaje przyjemne mruczenie.
To bardzo ważne odkrycie! Bo jak się nie smera to brzuszek burczy i w ogóle jest kiepsko.

No a teraz pozostaje drugie poważne pytanie: kto ma smerać? Jak go znaleźć?
Nie wiedziałem, że odpowiedź przynosi kolejne pytania...
Ta cała filozofia to norrrrrrrrmalnie szalona przygoda!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz