sobota, 23 czerwca 2012

Wyciekłem

Znalazłem ostatnio książkę do fizyki, w której pisało, że płyn tym się różni od ciał stałych, że wypełnia pojemnik, do którego się go wleje... A ja to czytałem siedząc w pustej plastikowej misce... I zobaczyłem w odbiciu szyby, że całKOTwicie ją wypełniam! I do tego moi koledzy tak samo wypełniają każdy pojemnik, w którym im wygodnie!
Czy to znaczy, że KOTEK JEST PŁYNEM? Tak jak woda albo sok? Okropnie się wystraszyłem, że mnie ktoś wypije. Ale zaraz coś zrozumiałem... My, Kotki, leżymy w ciepłe dni i nagrzewamy futerko. Nikt nie będzie w upalny dzień pił czegoś, co jest gorące! No, mamy jednak głowy na karku i w ogóle...
Z tego wszystkiego przeciągnąłem się w misce... i tak jakby się z niej wylałem. Jak woda wyciekłem! A skoro już to zrobiłem, to pomyślałem, że pójdę coś pooglądać za miastem! A co? Skoro Kotek jest płynem, to może sobie czasem wyciekać na wycieczkę! To zdrowo!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz