wtorek, 6 listopada 2012

Nieloty i przeloty

Zauważyłem wczoraj, że wrony na podwórku są jakieś takie inne... Zacząłem z nimi gadać i zauważyłem, że to nie nasze wrony! Jakoś tak z cudzoziemska kraczą. Akcentują na ostatnie KRAAAA... i to brzmi tak: kra-kra-KRA! A u naszych wron kra-KRA!-kra...
Okazało się, że na zimę przylatują do nas całkiem inne wrony... i mówią, że tutaj jest cieplej! A nasze wrony odlatują do ciepłych krajów, bo tu jest zimno. No to w końcu gdzie jest zimno a gdzie ciepło?
Ja wiem, że jest zimno w Kotka. Zresztą nie tylko we Mnie, ale w ogóle Kotkom bywa bardzo zimno... Może powinniśmy odlatywać do ciepłych krajów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz