wtorek, 28 maja 2013

Znowu pada!

Nie wiem, dlaczego znowu pada... może tam nad nami ktoś nie zakręcił kranu i wyszedł. Nie lubię mieć mokrego futerka, bo wtedy jest mnie mniej... a Kotka powinno być jak najwięcej... i do tego wyglądam jak zmokła kura, a to już w ogóle nie do przyjęcia.
Ale z drugiej strony - taki deszcz ma swoje zalety. Na przykład bębni o dach a to napełnia wszystkich zadumą... i skłania do myślenia... oraz drzemki. Mój kolega Ślimak jest zawsze taki ospały, bo zawsze nosi dach nad sobą i jemu bębni przy każdej okazji.
Ale jak się siedzi pod samochodem to nie bębni. To znaczy może i bębni w samochód ale pod nim nie słychać... i nie ma tego poczucia luksusu. A pod blaszanym daszkiem śmietnika bębni. I na strychu też.
Tak sobie myślę, że bębnienie bardzo poprawia nastrój i skłania do marzeń.
Widziałem na śmietniku stare pałki od bębenka, w dobrym stanie. Tak sobie myślę, że w nocy wezmę pokrywę od kosza i zrobię koncert wiosennego bębnienia, żeby ludziom dac trochę luksusu i relaksu. Ludzie w mojej okolicy są ostatnio tacy zabiegani...