piątek, 13 marca 2015

Bajka o Kotku w radiu...

Wysłałem swoich ludzi do Radia Bajka. Ale dojechał tylko Wujek Piotrek. No trudno. Na wszelki wypadek wsadziłem mu pluskwę, żeby słyszeć, co o Mnie opowiada, czy Mnie nie oczernia i czy wszystko jest dobrze. Ale nic nie słyszałem. 
Nie rozumiem tego. Przecież jak ludzie chcą podsłuchiwać to wsadzają komuś pluskwę i już wszystko słyszą. A ja nie słyszałem nic. 
Pluskwa nie mogła być zepsuta, sam ją złapałem w kanapie na wystawie sklepu meblowego... Tylko Wujek Piotrek się cały czas drapał i wiercił. 
Może powinienem był sam pojechać?

2 komentarze:

  1. No właśnie ja też niestety nie słyszałam...
    Kotku, sam to może nie, ale na pewno powinieneś towarzyszyć i pilnować Wujka. Może jakbyś trzymał go w ryzach, to nie byłby taki zakręcony i mówił ludziom kiedy i o czym mówi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotek Mamrotek14 marca 2015 18:12

    On ciągle mówi ale nie mówi kiedy mówi i o czym. Dlatego tak trudno go pilnować. A poza tym nie mogłem jechać bo miałem bardzo pilną drzemkę. Opuściłem ją w lutym, musiałem odbyć podwójnie.

    OdpowiedzUsuń